Strona którą oglądasz dotyczy poprzedniej kadencji sejmu. Aktualne informacje znajdziesz tutaj

24 punkt porządku dziennego:


Informacja Rady Ministrów na temat realizacji przez rząd ˝Paktu dla kultury˝ zakładającego podwyższenie wydatków na kulturę do co najmniej 1% PKB w perspektywie do 2015 r.


Poseł Jerzy Wenderlich:

    Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Kiedy rozmawiamy o kulturze, to oczywiście źle by było, gdyby był to przedmiot sporu. Myślę, że jest to obszar, w którym polityka jest mniej potrzebna niż gdziekolwiek indziej.

    Pan minister Bogdan Zdrojewski zresztą często nie czekał nawet na zaproszenie Sejmu, żeby powiedzieć o tym, co jest realizowane, ale sam inicjował takie debaty. To dobrze, że ta debata się odbywa. Często powtarzam, że przy ocenie tego, co się robi, jeżeli chodzi o działalność kulturalną, nie jest potrzebna euforia, ale też nie ma żadnych powodów, chociażby w oparciu te elementy, które przedstawiał pan minister, aby lamentować i wylewać rzęsiste łzy. Każda satysfakcja jest naszą wspólną satysfakcją, nie chciałbym się koncentrować na miejscach, gdzie pojawia się niepokój. Nie jest tak, że tego nie dostrzega pan minister, ministerstwo, ale tam widocznie są większe niż gdzie indziej trudności, jeżeli chodzi o osiągniecie spełnienia.

    Wartością samą w sobie jest to, że pakt został zawarty. To absolutnie trzeba uznać, bo jest to przykład myślenia perspektywicznego i interdyscyplinarnego, jest to próba konstrukcji programów o wymiarze dłuższym niż rok budżetowy, a czasem dłuższym niż jedna kadencja. Tu magicznie mówimy o tym jednym procencie, bo w tej kwestii nie jest ważne to, czy już się przeskoczyło poprzeczkę, czy jeszcze skacze przed nią, ale to, w jakim stopniu realizuje się cele. Wartością, którą można uzyskać jedynie w dialogu, powinno być dążenie do harmonizowania relacji pomiędzy polityką a kulturą, pomiędzy urzędem a twórcą. Chciałbym tutaj zwrócić uwagę na pewnego rodzaju rzeczy, które nie niosą takich spełnień, jakich można by było oczekiwać. Otóż wielu twórców i animatorów uznało, że w pracach nad konstytucją kultury, nad ustawą o prowadzeniu działalności kulturalnej było za mało dialogu. Projektodawcy podkreślali, że zgłoszono 40 tys. wniosków, opinii i uwag, ale później okazało się, że być może implementowano ich za mało, jeżeli chodzi o sam akt prawny. Rezultat był taki, że niezgodnie z regulaminem wnieśli na salę Sejmu transparent, który sam później twórcom jako wicemarszałek Sejmu oddałem. Na transparencie, który wywiesili na trybunie, galerii sejmowej, były słowa protestu wobec tego aktu prawnego. Być może był to akt desperacji, ale nic nie osiągnięto. Myślę, że takie rzeczy powinno się osiągać poprzez zawieranie kompromisów. Nie tak dawno, bodaj wczoraj, może parę dni temu, otrzymałem informację, która ilustruje niedostatek dialogu, a może niedostatek tego dialogowego finału, że zostały przedstawione koncepcje zmian w szkolnictwie artystycznym I i II stopnia. W trakcie tych konsultacji eksperci, wybitni pedagodzy zgłosili wiele uwag, a po trwających rok konsultacjach przedstawiono program nauczania. Podobno, jak mnie informowano, był to dokładnie ten sam program, co przed rokiem. Może warto by było sprawdzić, czy rzeczywiście niczego nie uwzględniono z tych uwag, które zgłoszono. Podam jeszcze dwa kolejne przykłady, które pokazują, że ten dialog nie ma puenty, że warto by było nad tym popracować. Przypomnę tutaj rozmowę, debatę o ustawie medialnej. Przypomnę teraz chociażby ostatnie przeciąganie liny w sprawie zagwarantowania twórcom opieki nad ich własnością intelektualną. Epilogiem tego nie było dogadanie się, tylko znowu desperacja twórców, taka, że oni musieli uciekać się do przestawienia swoich racji poprzez wykupywanie płatnych ogłoszeń w mediach. A więc ten dialog społeczny, a jest to jedna z ważniejszych idei wpisana w ˝Pakt dla kultury˝, powinien się spełniać w jakimś szerszym wymiarze.

    Ministerstwo powinno być zresztą, z jednej strony, ojcem takiego porozumienia, by nie osłabić żywego nurtu odbiorców kultury, a z drugiej strony, na trwałe uznać, że twórca ma prawo do czerpania satysfakcji materialnej ze swojego dzieła. Tutaj już wielokrotnie to podkreślano, mówiono o mediach publicznych. To kolejna idea paktu podkreślająca potrzebę silnych mediów publicznych wspieranych stabilnym finansowaniem. Byliśmy w Sejmie już bardzo blisko tego, żeby uzyskać jakąś wspólną satysfakcję. Większościowo przegłosowano w Sejmie spore wywianowanie mediów publicznych w duże środki, ale niestety później poprawką Senatu - tu rozeszliśmy się z rządzącymi - przegłosowano takie rozstrzygnięcie, w przypadku którego tych środków w sumie w ogóle nie było.

    Została złożona - to zresztą brzmiało na Kongresie Kultury Polskiej - obietnica pochylenia się nad tym projektem społecznym. Ta obietnica nie została spełniona. Nic z tego nie wyszło. Teraz pan minister, zdaje się, zapowiadał - parokrotnie to słyszałem - nowy akt medialny, ale w Sejmie jeszcze go nie ma, więc jest też pytanie, na jakim etapie przygotowywania jest ta ustawa medialna.

    Kolejny ważny zapis paktu dotyczy wydatkowania środków publicznych. Zapisano tam, że wydatkowanie środków musi się odbywać zgodnie z zasadą powszechnego i równego dostępu do kultury. Olbrzymi obszar wykluczeń z życia kulturalnego, dysproporcje uczestnictwa w kulturze zwracają uwagę na niedostateczne spełnianie postulatu, który przytoczyłem z ˝Paktu dla kultury˝. Nie chcę się już tu nad tym zbyt szeroko rozwodzić. Przecież i pan minister zna te dane, i większość z nas je zna. Jak mantra jest już powtarzane, że statystyczny Polak co 7 lat odwiedza teatr, 5 mln widzów odwiedziło teatry w 2011 r. Były takie czasy, że widzów w tych instytucjach było 2 razy więcej. Koncerty muzyki poważnej, opery, operetki w tym samym roku, czyli 2011 r., zgromadziły ok. 5,5 mln osób. Były też takie lata, w których uzyskiwaliśmy więcej satysfakcji z uczestnictwa w tych instytucjach kultury.

    W okresie ostatnich 6 lat - to jest niepokojące - z 50% do 39% spadł odsetek Polaków, którzy deklarują, że przeczytali w roku tylko jedną książkę. Może jest to rezultat tego, że zlikwidowano w ostatnim czasie 250 placówek bibliotecznych, a może tego, że kwoty na zakupy biblioteczne - pan minister sam z radością przytaczał kwotę z 2005 r., czyli 30 mln zł - może wciąż są za małe, a może też tego, że zasoby biblioteczne na półkach bibliotecznych są czasem jeszcze z czasów pokolenia pana ministra i mojego, i to też nie zachęca do tego, żeby sięgać po książkę.

    Wreszcie edukacja. Olbrzymie grupy wykluczonych z uczestnictwa w kulturze to nie jest rezultat jedynie niedostatków środków czy braku oferty. To jest rezultat niedostatku wspólnego, ponadministerialnego przygotowywania odbiorcy, i to od przedszkola, przez szkołę, studia. Myślę, że w tej sprawie ministerstwa - pojedyncze ministerstwo, ministerstwo kultury, ministerstwo pana ministra Zdrojewskiego samo tego nie zrealizuje - a więc ministerstwo edukacji, ministerstwo nauki i w końcu ministerstwo kultury, powinny dbać o przygotowywanie odbiorcy i jakoś wspólnie działać. To powinny być - powiedzmy sobie w taki sposób - dobre, zgodne związki partnerskie i też wspólnie dbające o to, by podnosić rangę obecności kultury w mediach publicznych. To jest instrument (Dzwonek) absolutnie ważny, ale musi się tu spełnić to, co mówiła pani przewodnicząca Śledzińska-Katarasińska, czyli żebyśmy media publiczne zaczęli uznawać za instytucje kultury, a nie jedynie za instrument komercyjny, bo sami zgotowaliśmy taki los mediom publicznym.

    Francuzi nazywają to przygotowywanie odbiorcy sformułowaniem: formacion, czyli jest to kształtowanie osobowości, kształcenie aspiracji, kształcenie kompetencji. W takich szerokich kategoriach powinniśmy i przygotowywać odbiorcę, i o tym myśleć, a wówczas coś takiego jak prowincja kulturalna... Jeśli ktoś myśli, że jest to pojęcie geograficzne, to się myli. Prowincja kulturalna to nie jest pojęcie geograficzne, tylko to jest kwestia porządku w naszych głowach i porządku w naszych działaniach. Oby nam się to wszystko wspólnie spełniało. Dziękuję bardzo.



Poseł Jerzy Wenderlich - Wystąpienie z dnia 11 października 2013 roku.


87 wyświetleń

Zobacz także:




Zobacz także:






Poseł Jerzy Wenderlich - Wystąpienie z dnia 24 czerwca 2015 roku.
Posiedzenie Sejmu RP nr 95 Briefing prasowy wicemarszałka Sejmu Jerzego Wenderlicha,...

Opubilkował videosejm.pl
Brak komentarzy

Poseł Jerzy Wenderlich - Wystąpienie z dnia 24 czerwca 2015 roku.
Posiedzenie Sejmu RP nr 95 Wybór Marszałka Sejmu

Opubilkował videosejm.pl
Brak komentarzy

Poseł Jerzy Wenderlich - Wystąpienie z dnia 25 czerwca 2015 roku.
Posiedzenie Sejmu RP nr 95 Jerzy Wenderlich

Opubilkował videosejm.pl
Brak komentarzy

Poseł Jerzy Wenderlich - Wystąpienie z dnia 25 września 2015 roku.
Posiedzenie Sejmu RP nr 101 Sprawozdanie Komisji o poselskim projekcie ustawy o powiecie...

Opubilkował videosejm.pl
Brak komentarzy

Poseł Jerzy Wenderlich - Wystąpienie z dnia 08 października 2015 roku.
Posiedzenie Sejmu RP nr 102 Wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Opubilkował videosejm.pl
Brak komentarzy

Poseł Jerzy Wenderlich - Wystąpienie z dnia 08 października 2015 roku.
Posiedzenie Sejmu RP nr 102 Wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Opubilkował videosejm.pl
Brak komentarzy