Strona którą oglądasz dotyczy poprzedniej kadencji sejmu. Aktualne informacje znajdziesz tutaj
Oświadczenia.


Poseł Piotr Chmielowski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rok 2012 przejdzie do historii polskiej medycyny jako rok, w którym przebicie się przez gąszcz absurdalnych przepisów było praktycznie niemożliwe.

    Pierwszym utrudnieniem życia lekarza było wprowadzenie z dniem 1 stycznia 2012 r. nowej listy leków refundowanych. Zostaliśmy o tym poinformowani w formie obwieszczenia, które ujrzało światło dzienne dopiero dwa dni przed końcem starego roku. Zmuszono lekarzy do umieszczania na receptach informacji o stopniu refundacji, stwarzając w ten sposób możliwość prześladowania lekarzy oraz aptekarzy w przypadku popełnienia niezawinionych błędów interpretacyjnych. Środowiska lekarzy i aptekarzy podjęły próbę obrony poprzez przybijanie na receptach pieczątki z napisem: refundacja do decyzji NFZ. Przerzuciło to utrudnienia związane z wprowadzeniem reformy na pacjenta, co w dodatku spowodowało wzrost zaangażowania pielgrzymkowego pacjentów, ponieważ zostali oni zmuszeni do nieustannego chodzenia od lekarza do apteki.

    W tym zakresie należy pominąć zagadnienia związane z tym, które leki znalazły się na liście i jak podrożały poszczególne grupy leków. Rozwiązaniem problemu, czy lek został ujęty na liście, czy też nie, okazała się decyzja ministra Bartosza Arłukowicza, który zmienił listę leków, tłumacząc, że jest to efekt stałego monitoringu działań związanych z wejściem w życie ustawy refundacyjnej, a nie efekt nacisków opinii publicznej.

    Kolejna grupa problemów związana z refundacją dotyczyła wprowadzenia zasady, że lek może zostać przepisany na dane schorzenie wyłącznie w oparciu o wskazania rejestracyjne zawarte w charakterystyce produktu leczniczego. Doskonale znam formułę rejestracji leków i wyrobów medycznych, która obowiązuje w Polsce od 2002 r. Wskazania rejestracyjne zawsze były deklarowane indywidualnie jako uzupełnienie tabelki, a dzięki działaniom pana ministra stały się najważniejszym elementem informacji o zastosowaniu leku, bo bez tego zapisu nie można go refundować. I w sumie nie wiadomo, czy się śmiać, czy składać wnioski o rejestrację leków z rozszerzeniem wskazań rejestracyjnych.

    Kolejnym absurdem było doprowadzenie do sytuacji wynikającej ze zwiększenia składek na ubezpieczenie OC lekarzy prowadzących działalność leczniczą w formie jednoosobowej działalności gospodarczej z sumy gwarancyjnej 75 tys. euro do 350 tys. euro. Czy może ktoś sobie wyobrazić uszczerbek na zdrowiu wykonany przez dentystę w zakresie uzębienia, który da się wycenić na 350 tys. euro? Jeżeli dołożymy do tego zabezpieczenia przed oskarżeniem i odszkodowaniem oraz obowiązek wpisywania rytualnych formułek do karty pacjenta, ponieważ inne rzeczywiste formułki nie mają skutku prawnego, to dochodzimy do wniosku, że lekarz staje się maszyną, która jest zmuszona do wpisywania głupot do karty pacjenta, aby uniknąć odpowiedzialności wynikającej z fałszywego oskarżenia kierowanego przez pacjentów. Skutecznie wydrenowano również kieszenie wszystkich lekarzy oraz podmiotów leczniczych, w tym szpitali, zwiększając kilkukrotnie stawki polisy OC w postaci dodatkowego ubezpieczenia od zdarzeń medycznych, mającego zabezpieczyć te podmioty podczas dochodzenia przez pacjenta roszczeń przed wojewódzką komisją do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych. Brak takiej polisy grozi rozwiązaniem kontraktu z NFZ. Z jakim ryzykiem mamy do czynienia, świadczy fakt, że tego typu polisy OC zaoferował tylko jeden ubezpieczyciel. Jeżeli dołożymy do tego przepisy związane ze sprawozdawczością, dotyczące zdawania śmieci, wykonywanie w formie pisemnej, wewnętrzne kontrole sanitarne i konieczność utrzymywania przeróżnych rejestrów pacjentów, w tym książki przyjęć, która jest niczym innym jak trzecim z kolei dokumentem potwierdzającym przyjście pacjenta do lekarza, który nie ma kontraktu z NFZ, a czwartym, gdy ma kontrakt, to początek roku 2012 dla lekarzy w naszym kraju rozpoczął się całkiem nieźle. Dziękuję. (Oklaski)



Poseł Piotr Chmielowski - Oświadczenie z dnia 12 kwietnia 2012 roku.


172 wyświetleń