Strona którą oglądasz dotyczy poprzedniej kadencji sejmu. Aktualne informacje znajdziesz tutaj

6 punkt porządku dziennego:


Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o rządowym projekcie ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób (druki nr 1577 i 1818).


Poseł Sprawozdawca Elżbieta Radziszewska:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić Wysokiej Izbie sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej do spraw rozpatrzenia poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny oraz ustawy Kodeks karny wykonawczy i rządowego projektu ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Mam zamiar wypowiadać się o projekcie ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia oraz wolności seksualnej innych osób zawartym w druku nr 1577.

    Projekt był procedowany przez komisję na posiedzeniach w dniach 30 sierpnia, 11 i 26 września oraz 9 i 10 października i został przyjęty, po uwzględnieniu wypracowanych w trakcie prac komisji poprawek, w kształcie przedstawionym Wysokiemu Sejmowi. Projekt stanowi reakcję na zaniepokojenie społeczeństwa wynikające z faktu, że niektórzy sprawcy groźnych przestępstw, zwłaszcza seksualnych, opuszczający zakłady karne popełniają kolejne groźne przestępstwa, takie jak gwałty i zabójstwa na nieletnich, albo wprost deklarują, że będą je nadal popełniać.

    Projektowana ustawa ma na celu przeciwdziałanie takim sytuacjom w wypadku osób, które rzeczywiście wykazują zaburzenia psychiczne o takim nasileniu albo o takim charakterze, że można z wysokim lub bardzo wysokim prawdopodobieństwem przewidzieć, że dopuszczą się one brutalnych przestępstw na szkodę innych ludzi. Aby dana osoba mogła zostać w myśl omawianej ustawy uznana za osobę stwarzającą zagrożenie, muszą zostać spełnione następujące warunki. Po pierwsze, osoba ta musi zostać prawomocnie skazana za przestępstwo. Po drugie, orzeczona za ten czyn kara musi być karą pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania. Po trzecie, kara ta musi być wykonywana w szczególnym systemie, tzw. systemie terapeutycznym. System ten jest w zakładach karnych stosowany wobec skazanych z niepsychotycznymi zaburzeniami psychicznymi, w tym skazanych za przestępstwa zgwałcenia, molestowania seksualnego nieletnich i kazirodztwa, popełnione w związku z zaburzeniami preferencji seksualnych. Po czwarte, w trakcie postępowania wykonawczego u sprawcy muszą zostać stwierdzone zaburzenia psychiczne w postaci upośledzenia umysłowego, zaburzenia osobowości lub zaburzenia preferencji seksualnych. Po piąte, stwierdzone zaburzenia psychiczne muszą wykazywać taki charakter lub nasilenie, że zachodzi wysokie lub bardzo wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez sprawcę czynu zabronionego przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności seksualnej z użyciem przemocy lub groźbą jej użycia. Projekt nie dotyczy zatem możliwości popełniania przez sprawcę dowolnych przestępstw, na przykład kradzieży, ale chroni wyłącznie najcenniejsze dobra prawne, czyli życie, zdrowie i wolność seksualną, innymi słowy, chroni samo istnienie człowieka oraz jego integralność fizyczną i psychiczną. Po szóste, czyn, jaki może zostać popełniony, należy do szczególnie groźnej kategorii przestępstw, jest bowiem zagrożony karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej 10 lat. Dotyczy to zatem takich czynów, jak zabójstwo, gwałt czy też bardzo ciężkie okaleczenie. Po siódme, sąd musi ocenić, jakie są wyniki prowadzonego dotychczas postępowania terapeutycznego oraz czy istnieje możliwość efektywnego poddania się przez tę osobę postępowaniu terapeutycznemu na wolności. Po ósme, sąd musi orzec wobec tej osoby nadzór prewencyjny albo umieszczenie jej w ośrodku terapeutycznym.

    Jak wynika z powyższego, projekt dotyczy jedynie niewielkiej grupy osób, które spełnią wszystkie powyższe warunki. Wobec takich osób sąd będzie mógł zastosować jeden z dwóch środków przewidzianych w projekcie. Zazwyczaj będzie to nadzór prewencyjny Policji polegający zasadniczo na tym, że sprawca będzie musiał zgłaszać Policji takie informacje, jak zmiana miejsca zamieszkania, imienia czy nazwiska, zaś Policja będzie miała prawo weryfikować te informacje, a w uzasadnionych przypadkach, za zgodą sądu, zastosować kontrolę operacyjną.

    Natomiast w wyjątkowych wypadkach, gdy niebezpieczeństwo popełnienia groźnego przestępstwa okaże się bardzo wysokie, sąd będzie stosował środek w postaci umieszczenia sprawcy w specjalnie utworzonym do tego celu ośrodku, w którym będzie mógł być poddany terapii. Celem terapii będzie umożliwienie sprawcy życia w społeczeństwie w taki sposób, aby nie stanowił on zagrożenia dla innych osób. Jeżeli będzie istniało niebezpieczeństwo popełnienia groźnego przestępstwa, ale nie będzie ono wysokie ani bardzo wysokie, sąd nie będzie mógł zastosować żadnego środka.

    Warto dodać, że wiele państw Unii Europejskiej posiada przepisy umożliwiające izolację osób, które z powodu zaburzeń psychicznych są niebezpieczne dla życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Takie przepisy istnieją na przykład w ustawodawstwach Niemiec, Francji, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Austrii, Włoch czy Słowacji. Wszystkie opierają się na podobnych założeniach. Przewidują bowiem orzeczenie wobec pewnej kategorii skazanych - bez względu na wymierzoną im lub wykonaną na nich karę pozbawienia wolności - dodatkowego środka polegającego na pozbawieniu wolności. Środek ten ma charakter jednak leczniczo-korekcyjny.

    Zależnie od systemu prawnego danego kraju może on być orzeczony już w wyroku skazującym lub podczas odbywania przez sprawcę kary pozbawienia wolności. Na przykład prawo francuskie ogranicza tę możliwość do wyroku skazującego, podczas gdy prawo włoskie przewiduje, że następuje to już po wydaniu wyroku skazującego, w trakcie odbywania kary, zaś prawo niemieckie w swoim obecnym kształcie pozwala orzec taki środek także po odbyciu kary i opuszczeniu przez sprawcę zakładu karnego. Środek ten, podobnie jak jest to ujęte w omawianym projekcie, jest stosowany wobec sprawców, którzy stwarzają poważne ryzyko powrotu do przestępstwa po odbyciu kary.

    Niekiedy przesłanką stosowania środka jest również negatywny wynik terapii stosowanej wobec pozbawionego wolności sprawcy lub jego odmowa uczestnictwa w zajęciach terapeutycznych.

    Komisja Nadzwyczajna, mając na względzie wagę i charakter projektu, podczas prac legislacyjnych wzięła pod uwagę również orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w zakresie izolacji sprawców niebezpiecznych. Europejski Trybunał Praw Człowieka, jak wiadomo, jest instytucją utworzoną na mocy Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej 4 listopada 1950 r. w Rzymie. Trybunał bada zgodność działań podejmowanych przez państwa strony z poszczególnymi przepisami tej konwencji chroniącymi prawa człowieka.

    W przypadku rozwiązań przewidzianych w omawianym projekcie ustawy przedmiotem rozważań Trybunału może stać się zgodność prawa polskiego z art. 5 i 7 owej konwencji. Art. 5 konwencji chroni prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego, wskazując enumeratywnie sytuacje, w których może nastąpić pozbawienie człowieka wolności. Art. 7 zaś ustanawia zakaz karania bez podstawy prawnej i zakaz stosowania kary surowszej od tej, którą można byłoby wymierzyć w czasie, gdy czyn zagrożony karą został popełniony. Orzecznictwo Trybunału dotyczące obu tych artykułów jest szerokie.

    Dla oceny projektowanej ustawy istotne znaczenie ma kilka precedensowych orzeczeń, w których Trybunał badał kwestię zgodności z konwencją środków polegających na pozbawieniu wolności orzekanych w celach prewencyjnych w stosunku do skazanych po odbyciu przez nich kary pozbawienia wolności.

    Takim precedensowym, szeroko znanym orzeczeniem jest wyrok Trybunału z dnia 17 grudnia 2009 r. w sprawie M. przeciwko Niemcom. Skarżący M. popełnił w Niemczech liczne brutalne przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, także z błahych przyczyn. Sąd niemiecki skazał go na karę pozbawienia wolności oraz oprócz tego na tzw. prewencyjną izolację. Prewencyjna izolacja w prawie niemieckim uznana była za odrębny od kary środek o charakterze zabezpieczającym, ponieważ miała służyć zabezpieczeniu społeczeństwa przed dalszymi przestępstwami skazanego. Zarówno kara pozbawienia wolności, jak i prewencyjna izolacja były orzekane przez sąd karny i wykonywane w zakładzie karnym praktycznie w takich samych warunkach.

    W momencie wydania wyroku skazującego wobec M. prewencyjną izolację można było stosować najwyżej przez 10 lat po wyroku skazującym. Kiedy M. przebywał w więzieniu, w Niemczech zmieniono prawo, tak że prewencyjna izolacja została wydłużona, wskutek czego ów M. w ramach prewencyjnej izolacji spędził w więzieniu więcej niż 10 lat, które orzekł wobec niego sąd w wyroku skazującym.

    Europejski Trybunał Praw Człowieka zbadał, czy pozbawienie wolności wobec M. po upływie owego 10-letniego okresu było zgodne z którąkolwiek podstawą wskazaną w art. 5 konwencji. Okazało się, że nie istnieje taka podstawa, którą w tym wypadku można byłoby zastosować. Trybunał stwierdził zatem, że pozbawienie wolności M. było niezgodne z art. 5 konwencji i naruszyło prawa człowieka. Trybunał zbadał też zgodność sytuacji M. z art. 7 i również stwierdził, że doszło do naruszenia tego przepisu. W momencie gdy skazano M., można było orzec wobec niego tylko 10 lat prewencyjnej izolacji, a on przebywał w więzieniu dłużej. Trybunał nie zakwestionował samej instytucji prewencyjnej izolacji, wskazał jedynie, że był to w istocie rodzaj kary, ponieważ orzekał ją sąd karny i skazany odbywał ją w więzieniu.

    Z orzeczenia w sprawie M. przeciwko Niemcom wynikają dla organów stosujących prawo konkretne wnioski. Po pierwsze, Trybunał nie zakwestionował samej możliwości prewencyjnej izolacji niebezpiecznych przestępców po odbyciu przez nich kary pozbawienia wolności. Stwierdził jednak, że taka izolacja powinna odpowiadać wymogom przewidzianym w art. 5 konwencji; innymi słowy, że musi zachodzić jedna z podstaw pozbawienia wolności przewidzianych w tym artykule. Po drugie, Trybunał wskazał, że jeśli taka izolacja będzie orzekana przez sąd karny i wykonywana w specjalnym oddziale zakładu karnego, jak to miało miejsce w Niemczech, nie będzie się ona niczym różnić od kary pozbawienia wolności. Sam fakt wykonywania prewencyjnej izolacji w warunkach więziennych nie został uznany za naruszenie konwencji. Jednakże, ponieważ taka więzienna izolacja jest faktycznie karą, musi być ona orzeczona w wyroku skazującym. Po wydaniu wyroku nie można już jej orzekać ani przedłużać ponad orzeczony czas, gdyż oznaczałoby to podwójne ukaranie skazanego.

    Na poparcie tych wniosków można wskazać również wyrok z czerwca 2011 r. w sprawie Schmitz przeciwko Niemcom. W tej sprawie skarżący również został skazany na izolację prewencyjną odbywaną w zakładzie karnym, zaś w swojej skardze podnosił, że pozbawienie go wolności po odbyciu kary pozbawienia wolności będące środkiem prewencyjnym jest pogwałceniem prawa do wolności. Jednakże w tym wypadku Trybunał stwierdził, że nie doszło do naruszenia konwencji, ponieważ izolacja wobec skarżącego była wykonana zgodnie z wyrokiem sądu.

    Oceniając pod powyższym kątem projekt naszej ustawy, można stwierdzić, że rozwiązania w nim przyjęte znajdują podstawę w art. 5 konwencji. Podstawę taką stanowi m.in. art. 5 ust. 1 lit. e mówiący o pozbawieniu wolności osób wykazujących zaburzenia umysłowe. Można zauważyć, że polskie tłumaczenie ustawy jest w tym wypadku nieprawidłowe, ponieważ mówi się o pozbawieniu wolności osoby umysłowo chorej, podczas gdy oryginalny, wiążący Polskę tekst konwencji posługuje się znacznie szerszym angielskim określeniem persons of unsound mind. Jest to pojęcie obejmujące nie tylko chorobę umysłową, ale i każde w ogóle zaburzenie umysłowe. Można tu dodać, że w sprawie M. przeciwko Niemcom Trybunał uznał, że M. nie został pozbawiony wolności w oparciu o ten właśnie artykuł konwencji, czyli art. 5 ust. 1 lit. e, ponieważ podstawą orzeczenia izolacji była ogólna prewencja, nie zaś konkretnie jego stan umysłowy.

    Ani konwencja, ani Trybunał nie definiują pojęcia zaburzeń umysłowych. Trybunał w swoim orzecznictwie interpretuje to określenie szeroko, stwierdzając, że jego treść ewoluuje wraz z rozwojem psychiatrii oraz postrzeganiem tego problemu przez społeczeństwo. Z orzecznictwa Trybunału wynika, że zaburzenia osobowości mieszczą się w ramach zaburzeń umysłowych uzasadniających pozbawienie wolności. Wskazują na to orzeczenia w sprawach np. Kronfeldner przeciw Niemcom, Dörr przeciwko Niemcom, Hutchinson Reid przeciwko Wielkiej Brytanii czy Radu przeciwko Niemcom. W precedensowych sprawach, Winter przeciwko Holandii oraz Hutchinson Reid przeciwko Wielkiej Brytanii, Trybunał Praw Człowieka wskazał, jakie wymagania muszą być spełnione, aby uznać, że pozbawienie wolności jest zgodne z art. 5 ust. 1 lit. e konwencji.

    Te wymagania, zgodnie z tymi orzeczeniami, są następujące: po pierwsze, istnienie zaburzenia umysłowego musi być wykazane w obiektywnej opinii medycznej; po drugie, zaburzenie umysłowe musi być takiego rodzaju lub stopnia, że osoba wymaga przymusowego zamknięcia; ma to miejsce zarówno wtedy, gdy osoba ta wymaga terapii czy leczenia, jak i wtedy, gdy wymaga ona kontroli lub nadzoru w celu zapobieżenia wyrządzeniu przez nią szkody sobie lub innej osobie; po trzecie, osoba może być pozbawiona wolności jedynie na tak długo, jak długo owo zaburzenie się utrzymuje; po czwarte, pozbawienie wolności musi odbywać się w szpitalu, klinice lub innej właściwej instytucji terapeutycznej; z orzeczenia w sprawie Dörr przeciwko Niemcom wynika, że zasadne jest pozbawienie wolności niebezpiecznego sprawcy cierpiącego na zaburzenie osobowości również wtedy, kiedy sprawca ten przebywając w klinice terapeutycznej, odmawia poddania się terapii; skuteczne leczenie czy terapia nie jest zatem warunkiem niezbędnym.

    W wyroku z 19 stycznia 2012 r. w sprawie Kronfeldner przeciwko Niemcom Trybunał uznał, że regulacja krajowa powinna być w miarę elastyczna i umożliwiać państwu stosowanie izolacji wobec sprawców zaburzonych na podstawie oceny konkretnego przypadku. Zdaniem Trybunału nie można nadmiernie związywać państwa kryteriami, uniemożliwi to bowiem osiągnięcie celu tego środka.

    Rozwiązania zawarte w projekcie spełniają powyższe wymogi Trybunału. Zgodnie z art. 11 projektowanej ustawy zaburzenie musi być stwierdzone w zgodnej opinii co najmniej dwóch biegłych lekarzy, a zgodnie z art. 14 charakter zaburzenia musi uzasadniać umieszczenie osoby w zamkniętym ośrodku lub stosowanie wobec niej nadzoru. Zgodnie zaś z art. 46 i 47 izolacja może trwać jedynie tak długo, jak długo utrzymuje się zaburzenie i wynikające z niego bardzo wysokie zagrożenie dla życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Zgodnie z art. 3 osoba taka będzie przebywać w ośrodku terapeutycznym będącym instytucją medyczną. W zakresie zgodności projektu z art. 7 konwencji praw człowieka projekt rządowy zawarty w druku nr 1577 stara się spełniać kryteria wynikające z orzecznictwa Trybunału, jednakże kryteria te w tym przypadku nie są tak precyzyjne jak w przypadku art. 5. Dotychczasowe orzecznictwo Trybunału nie rozstrzyga bowiem, czy umieszczenie w ośrodku terapeutycznym przez sąd właściwy w sprawach cywilnych może być uznane za karę w rozumieniu art. 7. Z orzecznictwa wynika, że kryteriami uzasadniającymi uznanie tego środka za karę są natura i cel środka, a także procedury stosowane przy jego tworzeniu i wykonywaniu. Inną kwestią jest związek środka z popełnionym przestępstwem. Z uwagi na to art. 1 projektowanej ustawy stara się zakreślić ten związek w sposób możliwie szeroki, aby uprzednie skazanie stanowiło jedynie kryterium przesiewowe pozwalające ocenić stopień zagrożenia, jaki stwarza sprawca. Projekt przewiduje również stosowanie procedury cywilnej, a nie karnej. Trudno natomiast przewidzieć, w jaki sposób rozwiązania te mogą być ocenione przez Trybunał.

    Co do nadzoru prewencyjnego, czyli drugiego ze środków przewidzianych przez ustawę, nie zachodzi problem zgodności z art. 5 konwencji, ponieważ środek ten ma charakter wolnościowy. Można jedynie rozważać, czy nie zostanie on uznany za karę w rozumieniu art. 7 konwencji. Dotychczasowe orzecznictwo Trybunału w tym zakresie również ma charakter dość skąpy, można jednak wskazać na wyrok zapadły w sprawie Adamson przeciwko Wielkiej Brytanii. Sprawa dotyczyła osoby skazanej za przestępstwa seksualne. Już po wydaniu wyroku skazującego, w trakcie odbywania przez tę osobę kary, weszły w życie przepisy nakładające na sprawców takich przestępstw obowiązek zarejestrowania się w prowadzonym przez policję rejestrze oraz informowania policji o każdorazowej zmianie nazwiska czy miejsca zamieszkania. W tej sprawie Trybunał uznał, że nie doszło do naruszenia art. 7 konwencji. Prawdopodobnie zatem rozwiązania w projekcie dotyczące środków wolnościowych muszą być również uznane za zgodne z konwencją.

    W tym punkcie należy powiedzieć o sytuacji prawnej w Niemczech, gdyż jest to państwo, które ma znacznie szersze od Polski doświadczenia z izolacją prewencyjną. Przepisy niemieckie mają znaczenie dla oceny omawianego projektu, ponieważ istnieje podobieństwo zarówno między samymi rozwiązaniami prawnymi, jak i między standardami konstytucyjnymi Polski i Niemiec. Można więc racjonalnie oczekiwać, że ewentualna ocena tych rozwiązań, z punktu widzenia czy to zgodności z naszą konstytucją, czy zgodności z konwencją o ochronie praw człowieka, będzie również podobna.

    Bardzo istotne znaczenie dla obecnego kształtu niemieckiego prawa miały dotychczas dwa orzeczenia. Pierwszym jest wspomniane już orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie M. przeciwko Niemcom. Drugim zaś jest orzeczenie niemieckiego trybunału konstytucyjnego z maja 2011 r. Trybunał konstytucyjny, odnosząc się do przepisów o izolacji prewencyjnej, zawartych wówczas w niemieckim kodeksie karnym, uznał te przepisy za niezgodne z konstytucją, a konkretnie z konstytucyjnie zagwarantowanym prawem do wolności oraz zasadą zaufania do prawa. Niezgodność dotyczyła nie tylko przepisów pozwalających na wydłużenie okresu izolacji z mocą wsteczną, ale samych w ogóle regulacji prawnych w tym zakresie. Niemiecki trybunał konstytucyjny stwierdził, co miało decydujące znaczenie dla kształtu orzeczenia, że charakter izolacji prewencyjnej w niczym nie odbiega od kary pozbawienia wolności wykonywanej właśnie w zakładzie karnym.

    Tymczasem ze względu na fundamentalne różnice w funkcji kar oraz środków zabezpieczających istnieje konieczność zachowania czytelnego rozróżnienia pomiędzy trybem wykonywania kary pozbawienia wolności a sposobem stosowania prewencyjnego środka o charakterze izolacyjnym. Podczas gdy kara pozbawienia wolności jest odpłatą za popełnione przestępstwo, opartą na stopniu zawinienia, izolacja sprawcy po odbyciu kary ma służyć przede wszystkim zapobieżeniu popełnieniu przestępstwa przez sprawcę. Oprócz izolacji jako takiej środek prewencyjny powinien więc zapewniać terapię, ale także przygotowywać sprawcę do ewentualnego opuszczenia zakładu zamkniętego i do życia w społeczeństwie bez wchodzenia w konflikty z prawem. W ocenie niemieckiego trybunału konstytucyjnego tryb orzekania izolacji prewencyjnej oraz sposób jej stosowania muszą w sposób jednoznaczny różnić się od kary pozbawienia wolności i trybu jej wykonywania. Ponadto muszą zostać spełnione przesłanki zawarte w art. 5 konwencji o ochronie praw człowieka. Przy łącznym spełnieniu tych przesłanek, w ocenie niemieckiego trybunału, można wyjątkowo uznać, że zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom ma pierwszeństwo przed zabezpieczeniem konstytucyjnych praw jednostki, a zwłaszcza jej prawa do wolności.

    Reasumując, wyrok niemieckiego trybunału konstytucyjnego zawierał dwa podstawowe elementy. Po pierwsze, stwierdził on, że nie jest zgodne z niemiecką konstytucją przedłużanie z mocą wsteczną izolacji prewencyjnej w stosunku do osób, których izolacja została orzeczona pod rządami łagodniejszej ustawy. Jest to w praktyce dwukrotne orzeczenie tej samej kary. Po drugie, trybunał stwierdził, że sama konstrukcja izolacji prewencyjnej w niemieckim kodeksie karnym nie spełnia wymogów zgodności z niemiecką konstytucją, ponieważ nie przewiduje jednoznacznego rozróżnienia pomiędzy sposobem wykonywania kary pozbawienia wolności a sposobem wykonywania izolacji prewencyjnej.

    Z uwagi na orzeczenie w sprawie M. przeciwko Niemcom oraz orzeczenie trybunału konstytucyjnego izolacja prewencyjna w prawie niemieckim jest obecnie wykonywana nie na podstawie przepisów kodeksu karnego, lecz na podstawie odrębnej ustawy, uchwalonej 22 grudnia 2010 r. i obowiązującej od stycznia 2011 r. Jest to ustawa regulująca stosowanie terapii i umieszczanie w zakładach terapeutycznych sprawców czynów popełnionych z użyciem przemocy, którzy cierpią na zaburzenia psychiczne. W skrócie jest to niemiecka ustawa o terapii.

    Rządowy projekt naszej ustawy przewiduje niektóre rozwiązania zawarte w niemieckiej ustawie o terapii, jednak stanowi regulację bardziej kompleksową i obszerną. Niemiecka ustawa o terapii stwierdza wprost, że stosuje się ją do osób, które zostały skazane za konkretne przestępstwa i wobec których wykonano izolację prewencyjną, lecz nie można już izolacji wykonywać dalej z uwagi na zakaz jej wstecznego przedłużania. Ustawa ma zastosowanie do tych osób niezależnie od tego, czy odbywają jeszcze prewencyjną izolację, czy zostały już wypuszczone na wolność.

    Na mocy niemieckiej ustawy o terapii sąd, w cywilnym już postępowaniu nieprocesowym, może zarządzić umieszczenie osoby w odpowiednim, zamkniętym zakładzie, jeśli zostają spełnione łącznie dwa warunki: po pierwsze, cierpi ona na zaburzenie psychiczne, a w wyniku całościowej oceny jej osobowości, przeszłości i sytuacji życiowej okaże się, że wskutek zaburzenia psychicznego istnieje znaczne prawdopodobieństwo, że osoba ta w znacznym stopniu będzie negatywnie oddziaływać na życie lub naruszać nienaruszalność fizyczną, wolność osobistą lub seksualną innych osób, i po drugie, umieszczenie jest konieczne w celu zapewnienia społeczeństwu ochrony.

    Niemiecka ustawa o terapii nie wskazuje zatem, jakiego rodzaju czyny może popełnić sprawca. Nie wymaga, aby czyny te były groźnymi przestępstwami. Nie wymaga też, aby prawdopodobieństwo popełnienia tych czynów było wysokie czy bardzo wysokie. Wystarczające jest, jeśli będzie to prawdopodobieństwo znaczne. Ponadto ustawa posługuje się ogólnym pojęciem zaburzenia psychicznego.

    Zgodnie z tą niemiecką nową ustawą sprawca może zostać umieszczony w zamkniętym zakładzie terapeutycznym na kolejno przedłużane okresy 18-miesięczne, a zakład musi być przestrzennie i organizacyjnie oddzielony od zakładu karnego. Przed umieszczeniem w zakładzie terapeutycznym należy przeprowadzić formalne postępowanie dowodowe poprzez zasięgnięcie opinii dwóch biegłych lekarzy psychiatrów. Dla oceny polskich, zbliżonych, rozwiązań bardzo duże znaczenie ma fakt, że niemiecka ustawa o terapii została zaskarżona do niemieckiego trybunału konstytucyjnego i w wyroku sprzed trzech miesięcy, z dnia 11 lipca 2013 r., trybunał ten orzekł, że jest ona zgodna z niemiecką konstytucją. Jednocześnie trybunał orzekł, że zgodność ta obowiązuje pod warunkiem, że zachodzi znaczące niebezpieczeństwo popełnienia przez izolowaną osobę najcięższych czynów z użyciem przemocy lub przestępstw seksualnych i niebezpieczeństwo to musi wynikać z konkretnych okoliczności związanych z tą osobą lub z jej postępowaniem.

    Należy tu zauważyć, że omawiany przez nas dzisiaj rządowy projekt jest bardziej gwarancyjny dla sprawcy od niemieckiej ustawy o terapii, gdyż przewiduje właśnie niebezpieczeństwo popełnienia najcięższych przestępstw. Zgodnie z art. 1 pkt 3, aby umieścić sprawcę w ośrodku terapii, musi zachodzić co najmniej wysokie prawdopodobieństwo popełnienia czynu zabronionego z użyciem przemocy lub groźbą jej użycia przeciwko zdrowiu, życiu lub wolności seksualnej, zagrożonego karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej 10 lat.

    Niemiecki trybunał konstytucyjny dokonał prokonstytucyjnej wykładni ustawy o terapii. Jak stwierdził w uzasadnieniu wyroku, wykładnia prokonstytucyjna polega na tym, że z kilku możliwych znaczeń, z których niektóre są zgodne, a inne sprzeczne z konstytucją, wybiera się te, które pozostają zgodne z konstytucją. Norma prawna zawarta w ustawie może być uznana za niezgodną z konstytucją dopiero wtedy, gdy na podstawie uznanych metod wykładni nie jest możliwa żadna jej wykładnia, która byłaby zgodna z konstytucją. Niemiecki trybunał konstytucyjny zauważył, że szacunek do władzy ustawodawczej nakazuje, by - w granicach konstytucyjnych - w jak największym stopniu zachować rzeczywistą wolę ustawodawcy. Trybunał przyznał, że ustawa o terapii uprawnia do zarządzenia potencjalnie bezterminowego pozbawienia wolności, co stanowi jedną z najpoważniejszych ingerencji w prawo człowieka do wolności, a zatem prawo, któremu przypisuje się szczególną wagę wśród gwarantowanych praw podstawowych. Doszedł jednak do wniosku, że ingerencja w to prawo nie jest nadmierna.

    Trybunał odniósł się do zarzutu, że ustawa o terapii nie definiuje pojęcia ˝zaburzenie psychiczne˝, którym się posługuje. W ocenie trybunału to pojęcie nawiązuje do używanego w art. 5 ust. 1 lit. e konwencji o prawach człowieka sformułowania i obejmuje również zaburzenia osobowości niebędące chorobami psychicznymi ani niepowodujące ograniczenia poczytalności. Wprowadzenie takiego pojęcia nie wykracza poza kompetencje ustawodawcze. Pojęcie ˝zaburzenie psychiczne˝, jako niedookreślone, zostało wystarczająco doprecyzowane dzięki znajdującemu się w uzasadnieniu ustawy nawiązaniu do przesłanek z konwencji i z art. 5 tej konwencji oraz w oparciu o systematykę pojęć stosowanych w psychiatrii w systemach klasyfikacji diagnostycznej. Należy zauważyć, że polski projektodawca jest bardziej precyzyjny, bowiem nie tylko w uzasadnieniu, lecz także w samym projekcie, w art. 1, wskazał rodzaje zaburzeń psychicznych, których ustawa dotyczy. Zaburzenia osobowości, zaburzenia preferencji seksualnych oraz upośledzenie umysłowe zostały określone w międzynarodowej klasyfikacji chorób ICD-10. Jest to Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych opracowana przez WHO i w Polsce obowiązuje od 1996 r. Choroby te są zatem jednostkami chorobowymi, które mogą być konkretnie diagnozowane w oparciu o wiedzę medyczną. Ponieważ niemiecka ustawa o terapii, podobnie jak nasz projekt rządowy, przewiduje konieczność istnienia związku pomiędzy zaburzeniami psychicznymi a stwarzanym przez sprawcę niebezpieczeństwem, w ocenie niemieckiego trybunału, wymóg ten stanowi prawidłowe zastosowanie przesłanki z konwencji, zgodnie z którą stopień oraz rodzaj zaburzenia muszą uzasadniać przymusowe pozbawienie wolności.

    Trybunał niemiecki, co również jest istotne dla oceny polskich rozwiązań, nie stwierdził, aby ustawa łamała zakaz działania prawa wstecz. Wymóg skazania za konkretne przestępstwa oraz uprzedniego stosowania izolacji stanowi przesłankę przesiewową, która ogranicza zakres stosowania ustawy. Trybunał wskazał też na różnicę pomiędzy charakterem kary pozbawienia wolności a izolacji prewencyjnej. Wykonywanie izolacji wobec sprawcy stwarzającego zagrożenie społeczne, w odróżnieniu od kary pozbawienia wolności, ma na celu jego powrót do społeczeństwa, zaś okres izolacji powinien trwać jedynie tak długo, jak ta izolacja jest niezbędna, by ten cel zrealizować. Trybunał uznał też, że pozbawienie wolności z uwagi na przesłankę niebezpieczeństwa grożącego ze strony sprawcy nie odnosi się w pierwszym rzędzie do popełnionych dawniej czynów, lecz do aktualnie istniejącego stanu, jakim jest zagrożenie dla ogółu.

    Podczas prac nad naszym projektem Komisja Nadzwyczajna dokładnie przeanalizowała wszystkie uwagi i opinie podające w wątpliwość zgodność projektu z konstytucją. Naturalnie trudno ocenić a priori, jakie rozstrzygnięcie wyda w tej materii polski Trybunał Konstytucyjny. Można domniemywać, że polski trybunał, podobnie jak niemiecki, będzie oceniał ustawę z perspektywy wzorców konstytucyjnych związanych z ochroną prawa do wolności. W grę wchodzą więc przede wszystkim następujące zasady: zakaz retroaktywności i powtórnego karania - zasada ne bis in idem - konstytucyjna zasada, zakaz traktowania represyjnego bez związku z czynem zabronionym, zakaz stosowania tortur oraz nieludzkiego traktowania, zasada afirmacji wolności osobistej oraz traktowania osoby pozbawionej wolności w sposób humanitarny, a także zasada proporcjonalności w stosunku do ograniczeń wolności zawarta w art. 31 konstytucji. Należy przyjąć, że - podobnie jak ma to miejsce w przypadku konwencji o ochronie praw człowieka, do której stosowania odsyła również Konstytucja RP - dopuszczalne jest pozbawienie wolności człowieka ze względu na zaburzenia psychiczne, jednak przy uwzględnieniu ograniczeń płynących ze wskazanych wzorców.

    Oceniając projekt z tej perspektywy, konieczne było wprowadzenie do ustawy, po pierwsze, czytelnych przesłanek dotyczących grupy osób poddanych działaniom przesiewowym w celu ustalenia niebezpieczeństwa popełnienia przestępstw określonego rodzaju; po drugie, wyraźnego określenia, że izolacja nie jest środkiem karnym, a ma cel terapeutyczny, oraz stworzenia warunków realnie umożliwiających realizację tego celu, zasadniczo odmiennych od warunków odbywania kary pozbawienia wolności; i po trzecie, odpowiedniej gwarancji prawa do sądu.

    Podczas prac nad projektem wzięto pod uwagę wzorce konstytucyjne i z uwagi na to projekt zakłada: badanie stopnia niebezpieczeństwa tylko u określonej kategorii sprawców przestępstw, czyli u skazanych odbywających karę pozbawienia wolności w systemie terapeutycznym; orzekanie przez sąd właściwy w sprawach cywilnych (sąd okręgowy w składzie 3 sędziów zawodowych) po uzyskaniu co najmniej dwóch opinii biegłych psychiatrów; możliwość izolacji tylko tych, w wypadku których zachodzi bardzo wysokie ryzyko popełnienia groźnych przestępstw przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności seksualnej; umieszczenie w specjalnie stworzonym ośrodku terapeutycznym, gdzie będzie stosowany kompleksowy program terapeutyczno-leczniczy; sądową kontrolę zasadności dalszej izolacji, przeprowadzaną z urzędu co 6 miesięcy albo w każdym czasie na wniosek osoby, która jest umieszczona w ośrodku, oraz obowiązek zwolnienia, jeśli zmniejszy się niebezpieczeństwo popełnienia przez sprawcę groźnych przestępstw.

    Wydaje się zatem, że w zakresie podstaw pozbawienia wolności zasady konstytucyjne zostały w projekcie spełnione. Trudniejszą kwestią jest zagadnienie działania prawa wstecz. Odnośnie do tego problemu należy jednak stwierdzić, że ustawa nie nakłada na sprawcę kary za popełnione przez niego przestępstwo, z powodu którego znalazł się kiedyś w zakładzie karnym. Ustawa w ogóle nie ma zastosowania do tego dawnego przestępstwa, lecz dotyczy jedynie możliwości popełnienia kolejnych czynów. Fakt pobytu sprawcy w zakładzie karnym oraz wykonywanie wobec niego kary w systemie terapeutycznym stanowi tylko kryterium przesiewowe. Stanowi również, jak już wspomniałam, reakcję na zaniepokojenie i poczucie zagrożenia społeczeństwa związane w szczególny sposób z osobami, które już dopuściły się brutalnych czynów i które wykazują szczególne zaburzenia psychiczne. Należy tu zauważyć, że cel ten znalazł aprobatę niemieckiego trybunału konstytucyjnego, który wskazał, że zgodnie z uzasadnieniem ustawy celem umieszczenia w ośrodku terapeutycznym jest możliwie długotrwała ochrona ogółu przed ciężkimi naruszeniami dóbr chronionych prawnie przez sprawców przestępstw z użyciem przemocy oraz na tle seksualnym, którzy cierpią na zaburzenia psychiczne. Jednocześnie z uzasadnienia wynika, że ustawa działa w wąskim zakresie, który cechuje zarówno związek z czynami zabronionymi, jak również cele prewencyjne i którego wytyczne znajdują się zarówno w ustawie zasadniczej, jak i w europejskiej konwencji praw człowieka. Jeśli ustawodawca uznaje konstytucyjne i konwencyjne granice swoich celów, to nie będzie to sprzeczne z celem ustawy, gdy w drodze wykładni prokonstytucyjnej zapewniona będzie możliwie trwała ochrona ogółu przed poważnymi naruszeniami dóbr prawnych. Jeśli uwzględni się również fakt, że pozbawienie wolności, zgodnie z art. 5 ust. 1 zdanie drugie w lit. e, stanowi pozbawienie wolności ze względu na aktualny stan w celu ochrony ogółu, a nie w pierwszej kolejności reakcję na wcześniejsze zachowanie, to w świetle normy prawnej oraz przy uwzględnieniu krajowego zakresu swobody oceny należy kierować się chwilą orzekania, a nie określonym momentem w przeszłości w rozumieniu bezwzględnego zakazu mocy wstecznej. Innymi słowy analogiczne rozwiązania jak proponowane w ustawie, istniejące w Niemczech, w ocenie niemieckiego trybunału nie zostały uznane za złamanie zakazu podwójnego karania ani reguły, że prawo nie działa wstecz.

    Podczas prac komisji zastrzeżenia wobec projektu zgłaszało również środowisko lekarzy psychiatrów. Można zauważyć, że do takich samych zastrzeżeń podnoszonych przez środowisko psychiatrów niemieckich odniósł się niemiecki Trybunał Konstytucyjny w owym wyroku z lipca br. Psychiatrzy niemieccy, podobnie jak i polscy, podnosili, że projekt przewiduje umieszczenie w ośrodku terapeutycznym osób, które nie cierpią na chorobę psychiczną, lecz wykazują zaburzenia psychiczne. Zaburzenia te, jak już była o tym mowa, w niemieckiej ustawie zostały określone bardziej ogólnie niż w naszym rządowym projekcie. Niemiecki trybunał stwierdził, że pojęcie zaburzenia psychicznego w rozumieniu ustawy jest zgodne z art. 5 europejskiej konwencji praw człowieka przy uwzględnieniu orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i przyznanej państwom sygnatariuszom swobody w ocenie. Pojęcie to obejmuje również takie odbiegające od normalności cechy osobowościowe, które nie są podobne do choroby psychicznej. Dalej trwające nienormalnie agresywne i bardzo nieodpowiedzialne zachowanie skazanego sprawcy mogłoby być wystarczające. Odpowiedzialność karna danej osoby nie sprzeciwia się umieszczeniu w zakładzie na podstawie art. 5 konwencji. Zaburzeniami psychicznymi w rozumieniu ustawy o terapii mogłyby być specyficzne zaburzenia osobowości, preferencji seksualnych, kontroli reakcji czy popędu. To obowiązywałoby szczególnie w przypadku społecznych zaburzeń osobowości. Innymi słowy polski projektodawca wskazał dokładnie te same rodzaje zaburzeń, które w ocenie niemieckiego trybunału stanowią zgodnie z niemiecką konstytucją i konwencją o ochronie praw człowieka podstawę do izolowania danej osoby od społeczeństwa.

    Środowisko lekarzy podnosiło również, że w świetle aktualnej wiedzy nie jest możliwe wyleczenie zaburzeń osobowości. Ale niemiecki trybunał, bazując na opiniach fachowców, wskazał jednak, że wzgląd ten pozostaje bez znaczenia dla oceny konstytucyjnej i konwencyjnej zasadności izolacji osoby niebezpiecznej. I w tym wypadku niemiecki trybunał powołał się na orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Hutchinson Reid przeciwko Wielkiej Brytanii, zgodnie z którym art. 5 konwencji dopuszcza pozbawienie wolności osoby z zaburzeniami psychicznymi nie tylko wtedy, kiedy ona wymaga leczenia i ono jest możliwe, ale także wtedy, kiedy jej stan psychiczny powoduje, że na wolności stanowiłaby zagrożenie dla siebie lub dla innych osób ze społeczeństwa.

    Reasumując, przedstawiony projekt zakłada wprowadzenie wyjątkowych mechanizmów prawnych mających na celu ochronę społeczeństwa przed tymi osobami, które z powodu określonych zaburzeń psychicznych są niebezpieczne dla życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Polska do chwili obecnej nie posiada w tym zakresie żadnych rozwiązań prawnych. Mamy lukę prawną, mimo że takie rozwiązania funkcjonują od wielu lat w innych krajach Unii Europejskiej. Celem tych rozwiązań jest ochrona elementarnych dóbr obywateli. Zostały one opracowane w takim kształcie, aby zapewnić ich maksymalną zgodność ze standardami konstytucyjnymi oraz z wzorcami wynikającymi z konwencji o ochronie praw człowieka.

    Jako sprawozdawca Komisji Nadzwyczajnej, ale także lekarz i przedstawiciel społeczeństwa, które ma być chronione przez projektowaną ustawę, zwracam się do wszystkich klubów w Sejmie o przyjęcie owego projektu ustawy. W razie potrzeby udzielę później odpowiedzi na pytania ze strony posłów z innych klubów. Bardzo dziękuję, panie marszałku.



Poseł Elżbieta Radziszewska - Wystąpienie z dnia 22 października 2013 roku.


91 wyświetleń

Zobacz także: