Strona którą oglądasz dotyczy poprzedniej kadencji sejmu. Aktualne informacje znajdziesz tutaj
Oświadczenia.


Poseł Barbara Bartuś:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Maj jest miesiącem egzaminów maturalnych. Tego roku ponad 400 tys. abiturientów zmierzyło się z arkuszami testów podstawowych i rozszerzonych, ale i stanęło przed trudnym wyborem dalszej ścieżki edukacyjnej i życiowej. W licznych wypowiedziach maturzystów, z którymi miałam przyjemność rozmawiać, można było wyczuć niepewność, a nawet strach przed rosnącym bezrobociem w naszym kraju i brakiem perspektyw na przyszłość.

    Niestety do tej pory nie opracowano takiej strategii rozwoju edukacji w Polsce, która gwarantowałaby pozytywne i odporne na poczynania niekompetentnych polityków rezultaty. Warto więc zadać sobie pytanie, co rozumiemy pod pojęciem ˝dobre wykształcenie˝ w obliczu problemów gospodarczych naszego kraju?

    Istotą kształcenia młodych ludzi powinno być przygotowanie ich do zmieniających się warunków życia, czyli uposażenie ich w taką wiedzę i umiejętności, aby mogli zdobywać satysfakcjonującą pracę, zezwalającą na godne życie, co też umożliwiłoby założenie i utrzymanie rodziny, a także odsunęłoby od nich widmo bezrobocia i niedostatku. Jednocześnie uczelnie wyższe powinny tak ukształtować młodych ludzi, by stali się oni świadomymi i lojalnymi patriotami.

    Polska w ciągu ostatnich lat przeszła od systemu nauczania akademickiego dostępnego dla jednostek do powszechnego, masowego kształcenia wyższego. Niestety, zmiany te nie wpłynęły korzystnie na poziom kształcenia. Wielu obywateli naszego kraju ubolewa nad poziomem kształcenia wyższego w obecnych czasach, a zarazem wspomina czasy, kiedy to Polska miała wybitnych specjalistów.

    Obecnie wydaje się, że celem niektórych szkół, jedynie z nazwy wyższych, jest produkcja dyplomów. System nauki ukierunkowany został na zdobywanie tytułów, które częstokroć nie mają praktycznie nic wspólnego z poziomem intelektualnym i moralnym ich posiadaczy. Programy nauczania wdrożone na wyższych uczelniach niestety często nie przygotowują też studentów w wystarczającym stopniu do sprostania wymaganiom stawianym im przez przyszłych pracodawców. Skracanie okresu nauki na poszczególnych kierunkach, np. na medycynie, też z pewnością wiązać się będzie z obniżeniem kwalifikacji przyszłych absolwentów.

    Istotnym problemem są też różnice programowe na tych samych kierunkach oferowanych przez różne uczelnie. Od wielu lat to kadry poszczególnych wydziałów decydują o podstawach teoretycznych i praktycznych nauczanych na danym kierunku. Jak się okazuje, każda szkoła wyższa może mieć w tym aspekcie różnorakie koncepcje, przez co także poziomy na różnych uczelniach znacząco odbiegają od siebie, a w konsekwencji także od wymagań rynku pracy.

    Obecnie studenci mają możliwość wyboru przedmiotów, jakie chcieliby realizować w ciągu poszczególnych semestrów. Zamiast koncentrować się więc na nauce studenci sami muszą organizować sobie tok studiów. Mówiąc wprost, zajmują się biurokracją.

    W światowych rankingach polskie szkoły wyższe zajmują obecnie stosunkowo niską pozycję. Tak więc koniecznością staje się wprowadzenie zmian w systemie kształcenia akademickiego. Priorytetem w tej kwestii powinno być dopasowanie programów i poziomu kształcenia do wymogów stawianych przez potencjalnych pracodawców oraz wprowadzenie podstawy programowej, która byłaby jednakowa dla każdej uczelni kształcącej na danym kierunku. Zważywszy na pełny rozwój intelektualny studentów, należałoby rozszerzyć system nauczania indywidualnego czy też wprowadzić doradztwo dydaktyczne, dzięki czemu można by wyłonić i kształtować jednostki utalentowane. Słusznym też byłoby wprowadzenie standaryzacji egzaminów magisterskich, tak by dyplom każdej uczuleni miał porównywalne znaczenie w chwili startu zawodowego. Faktem jest, że tylko wykształcone społeczeństwa są w stanie wypracować wysoki dochód, a co za tym idzie, wpłynąć korzystnie na gospodarkę kraju. To wszystko jednak musi być wsparte tworzeniem miejsc pracy dla wykwalifikowanych i kompetentnych absolwentów. W przeciwnym razie masowe kształcenie społeczeństwa ˝na eksport˝ nie ma też najmniejszego sensu. Dziękuję.



Poseł Barbara Bartuś - Oświadczenie z dnia 23 maja 2012 roku.


53 wyświetleń