Strona którą oglądasz dotyczy poprzedniej kadencji sejmu. Aktualne informacje znajdziesz tutaj
Oświadczenia.


Poseł Piotr Chmielowski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nie ma najmniejszej wątpliwości, że minister zdrowia Bartosz Arłukowicz i premier Donald Tusk zachowują się nietaktownie w stosunku do lekarzy. Od końca ubiegłego roku igrają ze zdrowiem i życiem pacjentów rękami zdezorientowanych lekarzy. Kadra medyczna w dalszym ciągu czeka na spełnienie podstawowego ich postulatu, czyli rezygnacji z konieczności wypisywania leków zgodnie ze wskazaniami firm farmaceutycznych. Z informacji, które posiadam, większość koncernów nie podjęła czynności związanych z rejestrowym rozszerzeniem wskazań poszczególnych leków.

    Ministerstwo Zdrowia opublikowało w sobotę projekt obwieszczenia zawierającego nową listę leków refundowanych, która ma wejść w życie w dniu dzisiejszym. Lista ta jest modyfikacją grupy leków z dnia 1 stycznia 2012 r., która wzbudziła wiele protestów pacjentów i lekarzy. Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz z tego miejsca obiecał, że będą publikowane uzupełnienia do listy leków, ale przynajmniej z dwutygodniowym wyprzedzeniem. Miał przestrzegać ustawowego terminu, tzn. 14 dni roboczych przed rozpoczęciem obowiązywania nowej listy.

    Bezsensowny system refundacji wymaga od lekarzy wpisywania na recepcie poziomu refundacji, a w przypadku wystąpienia błędów ma ich karać. Jak można się nie pomylić, jeżeli praktycznie z dnia na dzień zmienia się dokument, w którym podawane są stopnie refundacji? Skąd wziąć kolejne opasłe tomiska lekospisu bądź kto zapłaci za połączenie internetowe, dzięki któremu można pobrać aktualne dane?

    Ministerstwo chwali się, że na nowej liście znalazło się 216 leków wcześniej nierefundowanych, środków spożywczych specjalnego żywienia oraz wyrobów medycznych. Półgębkiem ministerstwo informuje również, że ze styczniowej listy usunięto 800 pozycji. Pan minister Bartosz Arłukowicz jest nowym ministrem i być może nie pamięta, że większość z 216 ˝nowych˝ leków widniała na liście refundacyjnej w poprzednim roku. Tak więc nie są to nowe, lecz stare leki, które przywrócił na listę.

    Oczywiście ministerstwo podnosi, że jedne leki są tańsze - i to w kilku przypadkach prawda - jednak w znacznej większości leki podrożały. Ministerstwo uważa również za swój olbrzymi sukces decyzję, a właściwie dyspozycję co do możliwości rozszerzenia refundacji poza zakres ujęty w charakterystyce produktu leczniczego. Niewątpliwie jest to zmiana w dobrym kierunku, ale dlaczego nie dotyczy wszystkich leków? Nadal więc utrzymuje się sytuacja, w której papierek składany jest w urzędzie rejestracji, a minister, doktor nauk medycznych wie lepiej niż lekarz praktyk, jak zastosować dany lek.

    Nie dziwi więc stanowisko lekarzy, które przyjęli na nadzwyczajnym zebraniu Naczelnej Rady Lekarskiej, że tym razem przystąpią do skutecznego protestu. I nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać, bo przecież pan minister, będąc lekarzem, też zostanie zobowiązany do wzięcia w nim udziału. Chciałbym zobaczyć, jak wtedy pan minister się zachowa. Dziękuję. (Oklaski)



Poseł Piotr Chmielowski - Oświadczenie z dnia 01 marca 2012 roku.


208 wyświetleń