Strona którą oglądasz dotyczy poprzedniej kadencji sejmu. Aktualne informacje znajdziesz tutaj

32 punkt porządku dziennego:


Pytania w sprawach bieżących.


Poseł Andrzej Dera:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Klub Parlamentarny Zjednoczona Prawica z niepokojem obserwuje trwającą od kilku lat trudną sytuację finansową pracowników wymiaru sprawiedliwości. Aktualny poziom wynagrodzeń korpusu urzędniczego w prokuraturze i sądownictwie nie odpowiada godności sprawowanego urzędu oraz zakresowi obowiązków. Należy podkreślić, że wynagrodzenia pracowników sądów i prokuratur, urzędników, asystentów czy pracowników obsługi od lat nie były podwyższane ani waloryzowane, co spowodowało drastyczny spadek ich realnej siły nabywczej. Jednocześnie pracownicy innych działów administracji państwowej mogli liczyć na wzrost wynagrodzeń mimo wprowadzonego ustawami okołobudżetowymi zamrożenia płac wskutek ciągłego podwyższania funduszu premiowania i nagradzania.

    Pracownicy wymiaru sprawiedliwości są obecnie jedną z najgorzej wynagradzanych grup zawodowych, gdyż poziom ich wynagrodzeń oscyluje w granicach 2000-2100 zł brutto, co daje kwotę 1400-1500 zł netto. To rozwarstwienie płacowe widać szczególnie wtedy, gdy zwróci się uwagę na pozom wynagrodzenia sędziów, który z roku na rok ulega poprawie. Rząd przy podwyższaniu wynagrodzeń sędziów zapomniał o korpusie urzędniczym wymiaru sprawiedliwości.

    Pragniemy zauważyć, że mimo licznych wystąpień posłów w tej sprawie, m.in. na posiedzeniach sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, rząd nie zrobił nic, aby przeciwdziałać negatywnym skutkom spadku siły nabywczej wynagrodzeń pracowników wymiaru sprawiedliwości. Jednocześnie Ministerstwo Sprawiedliwości informuje o planowanych zwolnieniach personelu pomocniczego oraz zleceniu sprzątania i przewożenia dokumentów i archiwów firmom zewnętrznym. Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia związane z wyciekiem akt ze śledztwa w sprawie podsłuchów w restauracji Sowa i Przyjaciele, pomysł oddelegowania tych zadań firmie zewnętrznej będzie chyba najbardziej kuriozalną decyzją ministerstwa.

    Nierówne traktowanie przez rząd pracowników wymiaru sprawiedliwości i pracowników sfery budżetowej skutkowało rozpoczęciem ogólnopolskiej akcji protestacyjnej ˝Dość pracy za grosze˝, której zadaniem będzie zwrócenie uwagi na niesprawiedliwe traktowanie korpusu urzędniczego sądów i prokuratur. Ustawa zabrania tej grupie zawodowej podejmowania strajku, dlatego może ona jedynie protestować i starać się zwrócić uwagę opinii publicznej na ten problem.

    Klub Zjednoczona Prawica wspiera pracowników wymiaru sprawiedliwości i rozpoczętą przez nich akcję protestacyjną w walce o urealnienie poziomu ich wynagrodzeń.

    Mamy krótkie trzy pytania. Dlaczego Ministerstwo Sprawiedliwości od kilku lat nie przedstawia propozycji urealnienia poziomu płac pracowników wymiaru sprawiedliwości? Dlaczego mimo wielu sygnałów ze strony pracowników sądów i prokuratur, organizacji pozarządowych oraz posłów rząd nie dostrzega problemu braku urealnienia poziomu płac w korpusie urzędniczym wymiaru sprawiedliwości? I trzecie pytanie. Jakie działania zamierza podjąć pan minister, aby przeciwdziałać negatywnym skutkom spadku siły nabywczej tych płac?


32 punkt porządku dziennego:


Pytania w sprawach bieżących.


Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Jerzy Kozdroń:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Odpowiadając na pytania pana posła Dery, zacząłbym może od pewnego sprostowania, gdyż w tych pytaniach pan poseł zawarł już pewne twierdzenia i postawił tezy.

    Przede wszystkim wynagrodzenie urzędników sądowych nie wynosi 2 tys. zł. Średnie wynagrodzenie urzędników wynosi 3600 zł.

    (Poseł Andrzej Dera: Z kadrą kierowniczą.)

    Kierownik sekretariatu - jaka to jest kadra kierownicza? Panie pośle, pan jako adwokat doskonale wie, że to nie jest żadna wielka kadra kierownicza. Natomiast prawdą jest też to, że rozwiązujemy umowy z agencjami pracy tymczasowej i te osoby, które były zatrudnione przez sądy w ramach pracy tymczasowej, są zatrudniane w sądach. Likwidujemy wszelkie porozumienia. Ale jeśli chodzi o outsourcing w zakresie sprzątania, tego nie rozwiązujemy, bo to wszyscy realizują, w całym kraju, wszystkie firmy, bo tak jest dużo wygodniej, taniej i efektywniej, jeżeli chodzi o sprzątanie.

    Odnosząc się do pytania pana posła, chciałbym powiedzieć tak. Należy przyznać, że w sądownictwie powszechnym mamy do czynienia z problemem zbyt niskich wynagrodzeń, i ja to przyznaję, zarówno w odniesieniu do asystentów sędziów, urzędników sądowych, jak i pracowników obsługi. Nie ulega wątpliwości, że za swoją odpowiedzialną i ważną z punktu widzenia interesów państwa pracę, wykonywaną rzetelnie, ofiarnie i z dużym zaangażowaniem, powinni otrzymywać godziwe wynagrodzenie. Tu jest pełna zgoda. Kwestia poziomu wynagrodzeń pracowników sądownictwa od kilku lat znajduje się w centrum zainteresowania kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości, a próby rozwiązania tego palącego problemu podejmowane są każdorazowo w trakcie prac nad kolejnymi ustawami budżetowymi. Od 2011 r. nie były podnoszone wynagrodzenia w Ministerstwie Sprawiedliwości i szef pańskiego klubu jako ówczesny minister sprawiedliwości też nie był w stanie niczego więcej zrobić, nie był w stanie spowodować, żeby podnieść wynagrodzenia urzędnikom sądowym, ze względu na to, że byliśmy w strukturze nadmiernego deficytu. Wobec pracowników sądowych, urzędników sądowych stosowana jest ustawa budżetowa i wynagrodzenia nasze, urzędników sądowych, były zamrożone przez te lata. W związku z tym nie było możliwości podniesienia wynagrodzeń, ze względu na to, że były takie, a nie inne decyzje w tym zakresie podjęte, które zresztą Wysoka Izba podejmowała, powiedzmy sobie uczciwie, ustawą budżetową.

    Natomiast chciałbym przejść do innego zagadnienia. Rozumiem, że mówi się tak: Nie ma możliwości normatywnych, ale co w końcu ten minister zrobił, czy podjął jakieś działania? Chciałbym powiedzieć, że małymi kroczkami regulujemy ten problem, ponieważ w poszczególnych apelacjach pojawiło się takie patologiczne zjawisko, zjawisko bardzo niepokojące, że jak przyszedł jakiś minister - nie chcę tu wskazywać po nazwisku - to określona apelacja od razu miała lepsze warunki finansowe i pracownicy mieli wyższe wynagrodzenia. I raptem się okazało, że w poszczególnych apelacjach mieliśmy różne wynagrodzenia, na różnym poziomie, a przecież robotę wykonywano taką samą. W związku z tym Ministerstwo Sprawiedliwości na przestrzeni ostatnich 3 lat podjęło takie oto działania. Uznaliśmy, że musimy przede wszystkim najpierw wyrównać te wynagrodzenia, czyli nie zabrać tym, którzy już mają wyższe, ale podnieść tym, którzy mają niższe, żeby to zniwelować, i w tym zakresie podejmowaliśmy różnorakie działania.

    Po pierwsze, troszeczkę naraziliśmy się sędziom z tymi kilometrówkami. Nie wiem, czy tutaj też był krzyk ze strony posłów, że naruszamy niezawisłość sędziowską, bo zabieramy to sędziom, chodzi o koszty dojazdu z domu do sądu. Te pieniądze przeznaczyliśmy na wyrównanie dla najsłabszych apelacji, tych, które miały bardzo wysokie dysproporcje w zakresie wynagrodzeń urzędników sądowych. Dotyczyło to, proszę państwa, takich apelacji jak - z tego, co pamiętam - warszawska, katowicka, gdańska. To, wydawałoby się, duże apelacje, a były tak zaniedbane pod tym względem. Pieniądze, które żeśmy wygospodarowali na tych kilometrówkach, przeznaczyliśmy na wyrównanie wynagrodzeń, na ich podniesienie.

    Druga rzecz. Sukcesywnie robimy tak, że pewne środki wydzielamy i dajemy dyrektorom i prezesom sądów apelacyjnych. Ponieważ dzisiaj dyrektorzy i prezesi sądów apelacyjnych w związku z wejściem w życie ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych z 2013 r. mają pewną autonomię płacowo-kadrową i mogą to regulować, dostają określone pieniądze na to, żeby wyrównać te płace. Różnica w płacach jest bowiem nie tylko pomiędzy apelacjami, ale również w ramach struktur sądów. Sekretarze sądowi w sądzie rejonowym i w sądzie okręgowym praktycznie wykonują podobną (Dzwonek) pracę, a są często, nieraz radykalnie, zróżnicowane płace. W związku z tym wydzielaliśmy określoną kwotę dla określonej apelacji.

    Czy pan marszałek pozwoli, że dokończę?

    Wicemarszałek Jerzy Wenderlich:

    Tak, bardzo proszę.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Jerzy Kozdroń:

    I te pieniądze przeznaczaliśmy na to, żeby tam wyrównać, żeby te pieniądze poszły na sam dół.

    W konsekwencji, proszę państwa, powiem, co się udało zrobić. Dzięki tego rodzaju rozwiązaniom udało nam się objąć podwyżkami 4732 pracowników, w tym zostało objętych 3741 urzędników, 731 pracowników obsługi i 260 asystentów sędziów. Średnia kwota podwyżki dla urzędników wyniosła 211,26 zł, dla asystentów - 208,78 zł, a dla pracowników obsługi - 173,60 zł.

    Chciałbym powiedzieć, że w tym roku w związku z tym, że mamy jeszcze zamrożone wynagrodzenia na rok 2015, nie możemy mówić o podwyżkach. Wiemy o podwyżkach i przygotowujemy się do nich w roku następnym. Przewidziana jest kwota 2 mld zł na podwyżki i dokonujemy już pewnych symulacji, natomiast nie mogę dzisiaj państwu powiedzieć, jakiego rzędu to będą podwyżki, ponieważ one w całości są skierowane do pracowników, urzędników sądowych i obsługi. To tyle. (Oklaski)


32 punkt porządku dziennego:


Pytania w sprawach bieżących.


Poseł Beata Kempa:

    Panie Ministrze! Po pierwsze, bardzo proszę o odpowiedź na piśmie, dlatego że pytamy o sprawy urzędników, a to jest solidna grupa zawodowa, jeśli chodzi o urzędników sądów i prokuratur, a więc bardzo bym prosiła o odpowiedź na piśmie.

    Po drugie, panie ministrze, drobna uwaga. Jednak zawsze się burzę, jeśli mówi się, że Sejm przyjmuje ustawę budżetową. Chcę powiedzieć, że koalicja PO-PSL przyjęła taki, a nie inny kształt ustawy budżetowej, który nie przewidział doinwestowania tej ważnej grupy zawodowej. Ponadto pan wie, panie ministrze, że następuje stały, ciągły, bardzo duży wzrost wpływu spraw do sądów i że naprawdę dzisiaj sytuacja, jeśli chodzi o kwestie dotyczące, powiem tak na roboczo, obrobienia tych spraw, niestety jest bardzo, bardzo trudna. Myślę, że trzeba będzie przeprowadzić bardzo porządny audyt po waszych rządach, jeśli chodzi o kwestię polityki kadrowej w sądach. Myślę o alokacji i o kwestiach dotyczących tego (Dzwonek), gdzie i które wydziały były dokapitalizowane, które nie były dokapitalizowane, jeśli chodzi o urzędników. Niestety, ponieważ ustawa o u.s.p. z 2013 r. wprowadziła większy bałagan niż porządek w zakresie kwestii organizacji pracy w sądach, to uważam, że to się nie sprawdza.

    Natomiast co do kwestii, panie ministrze, kwoty 3600 zł, to pan wybaczy, ale jeśli odejmiemy obciążenia, które trzeba ponieść - oczywiście podatki są rzeczą świętą...

    Wicemarszałek Jerzy Wenderlich:

    Dziękuję.

    Poseł Beata Kempa:

    ...płacić je trzeba - to uzyskamy kwotę około 2500 zł.

    Wicemarszałek Jerzy Wenderlich:

    Dziękuję bardzo, pani poseł.

    Poseł Beata Kempa:

    Już kończę, panie marszałku.

    Pan wie, że przy 90% wpływów na przykład spraw do sądów rejonowych rzeczywiście jest to praca za grosze. Słusznie zatem, nie mając prawa do strajku, urzędnicy pytają. Natomiast nie rozumiem, panie ministrze, dlaczego od razu są reperkusje i pisma w sprawie zwolnienia tych, którzy są najniżej uposażeni.

    Wicemarszałek Jerzy Wenderlich:

    Dziękuję, pani poseł.

    Poseł Beata Kempa:

    Myślę o obsłudze i tego typu pracownikach. Naprawdę, panie ministrze, powinniście odstąpić od tego typu praktyk.


32 punkt porządku dziennego:


Pytania w sprawach bieżących.


Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Jerzy Kozdroń:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Pani Poseł! Wszystko rozumiem, szukam pieniędzy i oszczędności, ale często zdarza się tak, że posłowie komisji sprawiedliwości i komisji pokrewnych naprawdę mi nie pomagają. Kiedy przygotowuję ustawę o RODK-ach, opiniodawczych zespołach sądowych i przewiduję, że tam będą oszczędności, kiedy zgłaszam propozycję nowelizacji ustawy o kuratorach sądowych, to dorzucacie mi dodatkowe zadania, a to na 10 mln zł, a to na tyle milionów. I z czego to finansować? Budżet Ministerstwa Sprawiedliwości trzeszczy, a wy stwierdzacie, że jeszcze trzeba wszystkim podwyższyć. No, przecież dokładacie do tego budżetu. Mam propozycje oszczędnościowe, a z tych moich propozycji oszczędnościowych wychodzą jakieś wypasione projekty, na które trzeba przewidzieć pieniędzy od metra.

    (Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk: Wypasione.)

    (Poseł Beata Kempa: Panie ministrze, żaden problem, jeśli nie umie się rządzić, to zawsze można zrezygnować.)

    Wicemarszałek Jerzy Wenderlich:

    Ale pozwólcie, szanowni państwo.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Jerzy Kozdroń:

    W związku z tym podejdźmy do tego w sposób racjonalny. Dbajmy o interes państwa przede wszystkim, bo my tu jesteśmy po to, żeby odpowiadać za interes państwa. Jeżeli odpowiadamy za interes państwa, to przede wszystkim dbamy o oszczędności w zakresie gospodarowania groszem publicznym. Natomiast czy to jest ustawa budżetowa koalicji? No, przecież została ona podjęta przez tę Izbę. Byliście państwo przeciw, ale to jest ustawa Sejmu, a nie koalicji. Przecież tam nie jest napisane, że to jest ustawa koalicji rządzącej. To jest ustawa sejmowa.

    (Poseł Beata Kempa: Dobrze, ale macie 10-miliardowy budżet, panie ministrze. Zgadza się?)

    (Głos z sali: Prawie 12-miliardowy, 11 mld zł. )

    (Poseł Beata Kempa: Nawet 12-miliardowy. I nie potraficie tym rządzić? Wobec tego trzeba zrezygnować.)

    Wicemarszałek Jerzy Wenderlich:

    Proszę nie podejmować dyskusji, bo pan minister udziela odpowiedzi.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Jerzy Kozdroń:

    Dlatego podejrzewam, że są tam bardzo duże rezerwy i możemy znaleźć duże oszczędności. Szukamy tych rezerw i co ciekawe znajdujemy, ale wtedy od razu pojawiają się interwencje poselskie, że szykanujemy ludzi, zwalniamy, Bóg wie co, bo tak jest. Dziękuję serdecznie. (Oklaski)



Krzysztof Popiołek, Edward Siarka, Jan Ziobro - pytanie z 23 lipca 2015 r.

Posiedzenie Sejmu RP nr 97 Posłowie Andrzej Dera, Patryk Jaki, Beata Kempa, Arkadiusz Mularczyk, Krzysztof Popiołek, Józef Rojek, Edward Siarka, Tadeusz Woźniak, Jan Ziobro, Kazimierz Ziobro i Jacek Żalek - ZP w sprawie trudnej sytuacji finansowej pracowników wymiaru sprawiedliwości (w szczególności korpusu urzędniczego sądów i prokuratur) i trwającej ogólnopolskiej akcji protestacyjnej "Dość pracy za grosze"


507 wyświetleń



Zobacz także:


Jarosław Gowin, Andrzej Dąbrowski, Andrzej Dera, Patryk Jaki, Beata Kempa, Krzysztof Popiołek, Tadeusz Woźniak i Jacek Żalek - pytanie z 23 kwietnia 2015 r.
Posiedzenie Sejmu RP nr 91 Pytania w sprawach bieżących Posłowie Jarosław Gowin, Andrzej...

Opubilkował videosejm.pl
Brak komentarzy




Krzysztof Popiołek, Andrzej Romanek, Edward Siarka, Jan Ziobro - pytanie z 24 czerwca 2015 r.
Posiedzenie Sejmu RP nr 95 Pytania w sprawach bieżących Posłowie Andrzej Dąbrowski, Andrzej...

Opubilkował videosejm.pl
Brak komentarzy

Krzysztof Popiołek, Edward Siarka, Jan Ziobro - pytanie z 9 lipca 2015 r.
Posiedzenie Sejmu RP nr 96 Pytania w sprawach bieżących Posłowie Andrzej Dąbrowski,...

Opubilkował videosejm.pl
Brak komentarzy

Krzysztof Popiołek, Edward Siarka, Jan Ziobro - pytanie z 5 sierpnia 2015 r.
Posiedzenie Sejmu RP nr 98 Pytania w sprawach bieżących Posłowie Andrzej Dera, Jarosław...

Opubilkował videosejm.pl
Brak komentarzy



Krzysztof Popiołek, Edward Siarka, Jan Ziobro - pytanie z 8 października 2015 r.
Posiedzenie Sejmu RP nr 102 Pytania w sprawach bieżących Posłowie Arkadiusz Mularczyk,...

Opubilkował videosejm.pl
Brak komentarzy