Strona którą oglądasz dotyczy poprzedniej kadencji sejmu. Aktualne informacje znajdziesz tutaj

14 punkt porządku dziennego:


Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2957 i 3043).


Poseł Lech Sprawka:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawiam stanowisko wobec procedowanego projektu ustawy. Celowo pomijam słowa ˝mam zaszczyt˝, dlatego że - nie ukrywam - jest to pierwsza ustawa, przy której wielokrotnie odczuwałem dyskomfort z powodu jakości zarówno procesu legislacyjnego, jak i samego projektu. Można tu przedstawić kilka punktów.

    Pierwszy to terminy. Proszę zwrócić uwagę, wyrok Trybunału Konstytucyjnego pojawił się 24 września. Ministerstwo edukacji 9 miesięcy pracowało nad projektem, który w lipcu, w okresie wakacyjnym trafił do konsultacji społecznych. Tu kolejne 2 miesiące. Kiedy projekt po uzgodnieniu, po procesie uzgodnień trafia do stałego komitetu Rady Ministrów? W październiku. Rada Ministrów zajmuje się nim w listopadzie i skutkuje to tym, że 26 listopada następuje jego skierowanie do Sejmu. Proszę zwrócić uwagę, ile czasu miały poszczególne podmioty na pracę nad tą ustawą.

    A teraz podmiot uchwałodawczy, czyli Sejm. Proszę, jakie są terminy. Na początku grudnia pojawia się wstępna opinia BAS. Nie może być ona szczegółowa, dlatego że materia jest tak rozległa, iż termin przedstawienia szczegółowych opinii BAS zostaje przeniesiony na styczeń. Rozpoczynamy prace, odbywa się jedno posiedzenie podkomisji, ale tak naprawdę podkomisja rozpatruje projekt w dniach 7 i 8 stycznia, a 13 stycznia rozpatruje go komisja. Zwróćcie państwo uwagę, w jakim to wszystko odbywa się tempie. Dzisiaj mamy drugie czytanie, a za dwa dni trzecie czytanie. Takie tempo. Niespełna półtora tygodnia i Sejm zamyka całość prac nad ustawą. Jaka jest jakość takiej pracy? Okaże się niebawem.

    Kwestia druga. Przytoczę tu fragment opinii BAS: Sposób regulacji przyjętej w omawianym projekcie, a zwłaszcza oznaczenie wielu przepisów, tak stopień szczegółowości, jak i regulowanie w zasadzie w sposób kompleksowy całych zagadnień na poziomie ustawy, z których część powinna być uregulowana w rozporządzeniu na podstawie odpowiedniego upoważnienia ustawowego, powoduje wyższy stopień skomplikowania ustawy, a w szczególności przyczynia się do tego, że taki akt prawny jest w znacznym stopniu nieczytelny. W szczególności można wskazać, iż dla czytelności projektu należy przynajmniej, jeśli nie uda się uchwalić nowej ustawy, dokonać podziału na rozdziały i podrozdziały według normowanej tematyki, bowiem w tej formie jest on nieczytelny oraz trudny do analizowania. Wydaje się, że należy rozdzielić tematykę związaną z wykonaniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego od innych, postulowanych w projekcie zmian.

    I my taką propozycję złożyliśmy, złożyliśmy propozycję, żeby te inne zmiany wyodrębnić jako projekt nowej ustawy, nawet projekt poselski, i odrębnie je procedować. Oczywiście wniosek został odrzucony.

    Kwestia następna, zasadnicza. W jaki sposób został wykonany wyrok trybunału? Znowu przywołam fragment z opinii BAS: Trybunał wskazał, że w tym wypadku akt wykonawczy stał się podstawowym źródłem prawa w dziedzinie egzaminu maturalnego, nabierając charakteru samoistnego. Sytuacja ta, prowadząca do niepożądanego rozchwiania relacji ustawa - akt wykonawczy i dlatego konstytucyjnie niedopuszczalna, ma swoje źródło w nieprawidłowo legislacyjnie sformułowanym upoważnieniu, zawartym w art. 22 ust. 2 pkt 4. W opinii BAS rodzi się pytanie, czy przeniesienie treści tych rozporządzeń niemalże w całości do ustawy jest prawidłowym sposobem realizacji wyroku trybunału. Wydaje się bowiem, że nawet realizując wskazania trybunału zawarte w wyroku, można część spraw pozostawić do regulacji w rozporządzeniu, przy założeniu prawidłowej konstrukcji upoważnienia ustawowego.

    Tymczasem pragnę zwrócić uwagę na to, że wykonując ten wyrok, skasowano tamtą delegację, ale wprowadzono kolejne delegacje, które obarczone są wadami wskazywanymi przez trybunał w swoim wyroku. Przykładem jest art. 44zb, gdzie do rozporządzenia deleguje się np. skalę rocznych i semestralnych ocen klasyfikacyjnych z zajęć edukacyjnych wraz ze wskazaniem, które z tych ocen uznaje się za oceny pozytywne, a inne, bardzo szczegółowe rozwiązania przenosi się na poziom ustawy.

    Przykład drugi to przykład zagadnienia niezwiązanego z wykonaniem wyroku, pisze o tym BAS. Art. 21a ust. 3 daje delegację ministrowi. I opinia BAS jest taka: Mając na względzie, iż upoważnienie to przyznaje właściwemu ministrowi dużą swobodę, można mieć wątpliwości, czy wytyczne dotyczące treści rozporządzenia spełniają kryteria określone w art. 92 ust. 2 konstytucji. Zwróćmy uwagę na to, że jest to ten sam artykuł konstytucji, z powodu którego zapadł wyrok.

    Wreszcie BAS sygnalizuje, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego wywodzona z art. 2 konstytucji zasada poprawnej legislacji nakazuje prawodawcy, by teksty aktów normatywnych formułował w sposób językowo poprawny, a nadto precyzyjny i komunikatywny. I sentencja: przekroczenie pewnego poziomu niejasności przepisów prawnych stanowić może samoistną przesłankę stwierdzenia ich niezgodności z art. 2 konstytucji.

    Zwróćcie państwo uwagę, to są trzy przykłady bardzo prawdopodobnego naruszenia konstytucji w ustawie, która wykonuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Jest to jakiś kompletny absurd.

    Kwestia następna to kwestia tychże dodatkowych regulacji, tych, które Klub Parlamentarny PiS usiłował zmienić, zgłaszając poprawki, które niestety nie zostały przyjęte. Dotyczy to omawianych już wcześniej dodatkowych regulacji w sprawie nadzoru pedagogicznego, gdzie np. BAS dostrzega, że nie ma żadnego uzasadnienia do tych zmian, dalej, informacji na temat nadzoru pedagogicznego przekazywanych przez organy prowadzące. I mamy wreszcie art. 64, o którym BAS pisze tak: w art. 64 ustawy proponuje się doprecyzowanie podstawowych form działalności dydaktyczno-wychowawczej szkoły oraz wprowadzenie podziału na zajęcia obowiązkowe i dodatkowe. Nie jest jasny cel wprowadzenia podziału zajęć. Proponowane w tym przepisie rozwiązania, jak się wydaje, wymagają głębszej analizy. I tego typu przykłady, proszę państwa, można byłoby mnożyć w nieskończoność.

    Gdyby ktoś zdobył się na opracowanie pisemne tych wszystkich zjawisk, które towarzyszyły tworzeniu tej nowelizacji i pracom legislacyjnym, można byłoby nadać temu tytuł: Poradnik, jak nie należy wykonywać wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego też klub Prawa i Sprawiedliwości bardzo krytycznie odnosi się do tej nowelizacji, właśnie z powodu tych trzech przykładów, które wskazałem. Prawdopodobnie zgłosimy tę nowelizację do Trybunału Konstytucyjnego, a dzisiaj jeszcze raz w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość podejmuję próbę usunięcia przynajmniej części bardzo złych rozwiązań, proponując poprawki, które w imieniu klubu składam na ręce pana marszałka. (Oklaski)

    Wicemarszałek Marek Kuchciński:

    Dziękuję bardzo.

    Poseł Lech Sprawka:

    Szanowni państwo, na zakończenie chcę jeszcze raz podkreślić, że tak złego projektu, w którym część artykułów otrzymała oznaczenia czteroliterowe, takie jak np. art. 44zzza... To jest czytelna ustawa? Czegoś takiego w tym parlamencie jeszcze nie było. Dziękuję bardzo. (Oklaski)



Poseł Lech Sprawka - Wystąpienie z dnia 14 stycznia 2015 roku.


45 wyświetleń

Zobacz także:




Zobacz także:









Poseł Lech Sprawka - Wystąpienie z dnia 23 września 2015 roku.
Posiedzenie Sejmu RP nr 101 Sprawozdanie Komisji o rządowym projekcie ustawy o finansowaniu...

Opubilkował videosejm.pl
Brak komentarzy

Poseł Lech Sprawka - Wystąpienie z dnia 23 września 2015 roku.
Posiedzenie Sejmu RP nr 101 Sprawozdanie Komisji o rządowym projekcie ustawy o finansowaniu...

Opubilkował videosejm.pl
Brak komentarzy

Poseł Lech Sprawka - Wystąpienie z dnia 23 września 2015 roku.
Posiedzenie Sejmu RP nr 101 Sprawozdanie Komisji o rządowym projekcie ustawy o finansowaniu...

Opubilkował videosejm.pl
Brak komentarzy