Strona którą oglądasz dotyczy poprzedniej kadencji sejmu. Aktualne informacje znajdziesz tutaj
Oświadczenia.


Poseł Piotr Chmielowski:

    Dziękuję.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wygłoszę oświadczenie w sprawie działalności ministra ochrony środowiska Marcina Korolca.

    Na początku zaznaczam, że treść tego oświadczenia nie jest żartem. Zostało ono oparte na odpowiedzi na moją interpelację nr 14354, podpisaną z upoważnienia byłego ministra, a obecnie sekretarza stanu w tymże ministerstwie.

    Jak wiadomo, ochrona środowiska i zasobów naturalnych w dzisiejszym świecie ma charakter priorytetowy. Jednym z elementów ochrony poszczególnych gatunków roślin i zwierząt jest tzw. ochrona gatunkowa. Daje ona szansę na przetrwanie gatunkom zagrożonym wyginięciem po to, aby następne pokolenia mogły je poznawać nie tylko z obrazków i archiwaliów. Spektakularne projekty ochrony gatunkowej w Polsce to ochrona żubra, rysia i wilka, ale lista chronionych zwierząt jest długa, a pan minister Marcin Korolec w swojej karierze zajmował się m.in. ochroną motyla ksylomka strix.

    Czymże jest ów strix? Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt, Dz. U. Nr 237, poz. 1419, ksylomka strix została objęta ochroną gatunkową. Dodatkowo zaliczona jest do gatunków objętych ochroną ścisłą. W teorii podstawowym kryterium wprowadzenia na listę zwierząt chronionych jest stopień zagrożenia populacji. Często też bierze się pod uwagę warunki biocenotyczne, gospodarcze, naukowe, ozdobne, zobowiązania międzynarodowe i tym podobne.

    Nasz motyl według pana ministra jest gatunkiem wymienionym w załączniku nr 2 i 4 dyrektywy siedliskowej. Oznacza to, że dla tego gatunku przewiduje się tworzenie obszarów Natura 2000 oraz że jest to gatunek będący przedmiotem zainteresowania Wspólnoty, podlegający ścisłej ochronie. Jak zaznaczył pan minister, należy także szczególnie podkreślić, iż jest to gatunek zagrożony, w odniesieniu do którego Wspólnota ponosi szczególną odpowiedzialność z powodu wielkości jego naturalnego zasięgu mieszczącego się na terytorium państw członkowskich Unii Europejskiej. Zgodnie zaś z zapisami dyrektywy siedliskowej uznaje się, że przyjęcie środków mających na celu wspieranie ochrony siedlisk przyrodniczych i gatunków o znaczeniu priorytetowym, będących przedmiotem zainteresowania Wspólnoty, stanowi wspólną odpowiedzialność wszystkich państw członkowskich.

    W Polsce ten gatunek motyla jest znany tylko z jednego stanowiska, to jest rezerwatu Sobowice koło Chełma. Pan Korolec przyznaje, że mogą być poważne trudności w rozpoznawaniu ksylomki strix, ponieważ motyl ten jest bardzo podobny do wielu gatunków sówkowatych. Dodatkowo sytuację utrudnia fakt, że w dostępnej literaturze do oznaczenia motyli gatunek ten jest zamieszczony tylko w jednej publikacji z 1998 r. W książce tej obecny sekretarz stanu przeczytał, że motyla można rozróżnić bez pomyłek. Sam przyznaje, że w ministerstwie nie ma ani jednego specjalisty, który potrafiłby to zrobić. Według ministerstwa po roku 1997 gatunek ten nie był spotykany i mimo intensywnych prac terenowych i prób wykazania występowania tego gatunku na znanym dotychczas stanowisku nie udało się tego potwierdzić. Na tej podstawie można wnioskować, że obecnie gatunek ten tam nie występuje. Według pana Korolca istnieje także zbyt mało danych, by można było podjąć działania mające na celu zarządzanie populacją. Jednocześnie twierdzi on, że ochrona ma oddziaływać na świadomość społeczną i mobilizować społeczeństwo do podjęcia działań zapobiegawczych, jeśli chodzi o szkodliwość poszczególnych komponentów dla środowiska przyrodniczego.

    Podsumowując, mamy motyla, którego nikt nie zna i nie umie rozpoznać, który rzekomo nie występuje w Polsce od 17 lat, a który jest oczkiem w głowie Unii Europejskiej, źrenicą oka, dla którego Unia gotowa jest tworzyć obszary Natura 2000. Na tym micie Polska ma budować świadomość społeczną związaną z ochroną środowiska. Dziękuję bardzo. (Oklaski)



Poseł Piotr Chmielowski - Oświadczenie z dnia 08 stycznia 2014 roku.


408 wyświetleń