Strona którą oglądasz dotyczy poprzedniej kadencji sejmu. Aktualne informacje znajdziesz tutaj
Oświadczenia.


Poseł Barbara Bartuś:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Z wielkim niepokojem obserwuję zmiany, jakie ten rząd wprowadza w systemie oświaty w Polsce. W związku z pseudoulepszaniem naszego systemu kształcenia na poziomie szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych drastycznie ograniczono np. lekcje historii. A czy przyszli urzędnicy państwowi, sędziowie, adwokaci, inżynierowie i przedstawiciele innych profesji nie potrzebują tego przedmiotu w szkołach? Dlaczego przedmiot ten jest traktowany jak zbędny balast i niepotrzebne zaśmiecanie umysłów młodych ludzi? Myśl wielkiego mówcy Republiki Rzymskiej Cycerona ˝Historia magistra vitae est˝ (Historia jest nauczycielką życia) nie traci przecież na aktualności. Resort edukacji narodowej powinien dbać o to, aby Polacy znali naszą bogatą przeszłość. Nie można też niszczyć wielu lat pracy wcześniejszych pokoleń nauczycieli, którzy z oddaniem wykonywali swój zawód. Praca ich nie była łatwa, zwłaszcza w okresie PRL, kiedy wielu z nich za mówienie prawdy o naszej historii było szykanowanych i zastraszanych. Ich poświęcenie jest dziś marnowane i lekceważone przez decyzje urzędników państwowych. Reformowanie systemu edukacyjnego jest rzeczą konieczną w dobie szybkich zmian technologicznych i postępu technicznego. Nauczyciele historii dzięki nowym technologiom wyposażeni zostali, jak każdy zawód, w nowe narzędzia do wykonywania swej pracy (Internet, multimedia). Resort edukacji, idąc z ˝postępem˝ i ograniczając lekcje historii w szkołach, odbiera im jednak miejsce, gdzie mogą tymi zdobyczami operować.

    Panie i Panowie Posłowie! Państwo polskie jest wielowiekową wspólnotą ludzi różnych pod wieloma wzglądami, ale jedno nas łączy - wspólna historia. Często jest ona bardzo bolesna, naznaczona rachunkiem krzywd i bólu, wzajemnymi pretensjami i wciąż nierozliczoną przeszłością. Ale historii narodu nie da się zreformować, można ją albo odkrywać i opowiadać taką, jaką była naprawdę, albo pisać na nowo, zakłamując lub przemilczając niewygodne fakty. Dziś na przykład przypada 3. rocznica pogrzebu pary prezydenckiej Marii i Lecha Kaczyńskich, ale czy przy takim ˝postępie˝ ograniczania nauki historii nasze przyszłe pokolenia będą miały chociaż szansę usłyszeć w szkole na lekcji historii o mordzie katyńskim i tragedii smoleńskiej? Młode pokolenie powinno o historii państwa, w którym żyje, uczyć się na lekcjach. Nie można dopuścić do tego, aby wiedza o przeszłości była dostępna dla nielicznych uczestników kółek i konkursów historycznych.

    Bardzo smutny jest fakt, że w obronie tak podstawowej wartości, jak przekazywanie następnemu pokoleniu Polaków prawdy o ich własnej historii, znów muszą walczyć obywatele, dla których przyszłość naszego narodu jest ważna. W marcu bieżącego roku minął rok od akcji głodowych podjętych w różnych częściach kraju. Przykro jest, że ministerstwo zlekceważyło jednak głosujących w Krakowie, jak również kilka podobnych. Słowa wielkiego człowieka, kanclerza Jana Zamoyskiego: ˝Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie. Nadto przekonany jestem, że tylko edukacja publiczna zgodnych i dobrych robi obywateli˝ powinny być przesłaniem i skłaniać do refleksji wszystkich. Dziękuję.



Poseł Barbara Bartuś - Oświadczenie z dnia 18 kwietnia 2013 roku.


147 wyświetleń